Zanim zaczniesz pisać...
Nie odkryjemy Ameryki jeśli powiemy: "Zanim zaczniesz pisać dobrze się zastanów". Ale zdanie to nabiera szczególnego znaczenia jeśli zrozumiemy jaka stawka wchodzi w grę (o tym zresztą pisaliśmy na porzedniej stronie). A teraz konkretne rady.
Zastanów się co wiesz o pracodawcy.
Chodzi tu zarówno o firmę z jaką zamierzasz współpracować, jak i o konkretną osobę, która będzie czytała Twój list. Dobra znajomość zagadnienia pomoże Ci zgromadzić argumenty na to, że właśnie owe przedsiębiorstwo jest miejscem, z którym chciałbyć związać swoją zawodową przyszłość. Może okazać się również, w trakcie tych rozmyślań, iż ta konkretna firma nie jest instytucją budzącą Twe zaufanie, źle byś się w niej czuł, a osoba przyjmująca Twój dokument jest apodyktyczna i arogancka. W tym wypadku w ogóle zastanów się czy praca tam ma sens. Pamiętaj: pieniądze to nie wszystko!
Tak, czy inaczej - zgromadź dużo informacji (nie pomyl tego ze szpiegowaniem i nie bądź wścipski). Znajdź mocne strony i czułe punkty.
Zastanów się co wiesz o oferowanej posadzie
Przeanalizuj siebie. Zadaj sobie pytanie: Z jakich pobudek staram się o tę posadę? Wyłącznie dla chleba, mamony, prestiżu a może ze względu na luz i miłe towarzystwo? Czy te stanowisko pozwoli mi godnie żyć i pracować nie kosztem rzeczy ważniejszych - np. rodziny? Jeśli szczerze i z rozsądkiem podejdziesz do tego tematu łatwiej będzie Ci umotywować na piśmie swoją chęć do podjęcia pracy w danej firmie.
Przeprowadź trening mentalny
Kiedy list motywacyjny będzie przemawiał w Twoim imieniu, w głowie pracodawcy będą rodzić się pytania. Musisz być przygotowany na odpowiedź. Wypowiedziami będziesz popierał argumenty postawione w liście. To coś w rodzaju obrony pracy, którą napisałeś, ale żeby ją uprawomocnić musisz udowodnić, że są to Twe myśli, a umiejętności i osiągnięcia nie są tylko wymysłem i czczym gadaniem, ale możesz je poprzeć konkretnymi dowodami. Bądź gotów do rozmowy kwalifikacyjnej.
|